W latach osiemdziesiątych XX wieku w Rumunii panował największy terror spośród wszystkich państw bloku sowieckiego. Kraj stał u progu kryzysu ekonomicznego i gospodarczego, brakowało prądu i żywności. Wraz z tym w Rumuni rozszerzał się kult prezydenta-dyktatora Nicolae Ceausescu. W opozycji do innych państw satelickich Rumunia nie prowadziła pro-radzieckiej polityki, podkreślała swoją niezależność w stosunkach z ChRL i KRLD. Wraz z przemianami ustrojowymi na wiosnę 1989 roku w Polsce, a później w kolejnych państwach Układu Warszawskiego, opozycja w Rumunii domagała się demokratycznych zmian, a co za tym idzie obalenia Ceausescu.

14 grudnia 1989 roku doszło do antykomunistycznej demonstracji w Jassach, która została brutalnie stłumiona przez władze. 15 grudnia 1989 roku doszło do próby przeniesienia do innej parafii krytykującego reżim w mediach międzynarodowych, ewangelickiego pastora Laszlo Tokesa. W rumuńskiej Timisoarze wybuchł protest, ludzie zaczęli zbierać się pod jego domem. Następnego dnia, tj.16 grudnia, na miejscu pojawiła się milicja, która rozpędziła zgromadzenie. Nie zakończyło to jednak protestów trwających do 19 grudnia. Lokalne fabryki ogłosiły strajk, doszło również do demonstracji w innych rumuńskich miastach. W wyniku protestów zginęło ponad 60 osób.

20 grudnia po wizycie w Iranie, do kraju wrócił Nicolae Ceausescu. W telewizji wygłosił przemówienie, w którym stwierdził, iż protestujący w Timisoarze to wrodzy rewolucji socjalistycznej. W tym dniu powstała opozycyjna organizacja Rumuński Front Demokratyczny. 21 grudnia dyktator wygłosił z balkonu budynku Komitetu Centralnego przemówienie do ponad stutysięcznego tłumu. Mówił o podwyżce płac i emerytur, mówił niepewnie, był zdezorientowany. Ludzie wygwizdali i zagłuszyli jego przemowę, Ceausescu mówił, że “to prowokacja”. Tłum wdarł się do budynku, ale prezydent zdążył uciec śmigłowcem. Po tych wydarzeniach w Bukareszcie wybuchło powstanie, które zostało brutalnie stłumione przez milicję. Dnia 22 grudnia, prawdopodobnie w wyniku samobójstwa, zginął minister obrony Vasile Milea. Ceausescu powołał na jego miejsce Victora Stanculescu, który to odwołał wojsko z rozkazów tłumienia powstania w Bukareszcie. Sam dyktator uciekł do Targoviste. W tym momencie wojsko było już po stronie protestujących, za sprawą Frontu Ocalenia Narodowego pod przewodnictwem Iona Iliescu. 25 grudnia Nicolae Ceausescu i jego żona zostali osądzeni przed na szybko zwołanym trybunałem wojskowym. Para została skazana na śmierć przez rozstrzelanie. Wyrok wykonano o godzinie piętnastej, a całość sfilmowano i pokazano w telewizji. Po śmierci dyktatora władzę objął FON pod przywództwem Iliescu, który nie przeprowadził demokratyzacji. Stało się to dopiero w 1996 roku za sprawą ugrupowań opozycyjnych, które odsunęły Iliescu od władzy.

Rumunia była jedynym państwem, w których wydarzenia jesieni ludów zakończyły się przelaniem krwi i wojną domową oraz śmiercią. Rumuni nie wzięli przykładu z Polski, NRD, czy Czechosłowacji, w których do obalenia komunizmu doszło drogą pokojową.

Więcej: 

Kunze Thomas, Ceausescu. Piekło na ziemi, Warszawa 2016.

Zimna Wojna, [w:] Pomocnik historyczny “Polityki”, 2016.