Było ich dwóch. Louis Jean oraz August Marie Louis, ich ojcem był Claude-Antoine Lumiere- fotograf, malarz i przede wszystkim bardzo zamożny fabrykant papieru z Lyonu. Oni byli genialnymi konstruktorami, dysponowali ogromnymi pieniędzmi, choć z notatek ich ojca wynika, że bardzo je marnotrawili. Edukację pobierali w liceum technicznym La Martinière w Lyonie. August zdał maturę w 1879, Louis – w 1880. Obaj mieli się podjąć dalszemu kształceniu na politechnice (co było życzeniem ich ojca), jednak ostatecznie do tego nie doszło; powodem mogły być ich kłopoty zdrowotne, niechęć matki (która podobno obawiała się, że takie studia zniszczą ich kreatywność) lub brak czasu; zamiast tego bracia podjęli pracę w studiu fotograficznym ojca, w którym pracowali nad udoskonaleniem technik fotograficznych. W 1881 roku Louis opracował tam nową technikę suchych płyt fotograficznych. Płytki te, nazywane Etiquettes bleues („Niebieskimi etykietami”), zyskały znaczną popularność i sprzedawały się dobrze. Claude-Antoine Lumière zakupił nieczynną fabrykę kapeluszy, w której otworzył fabrykę wynalezionych przez syna płyt. Z czasem firmą zaczęli zarządzać August i Louis. Osiągała ona znaczne zyski, zwiększając stopniowo w kolejnych latach zatrudnienie i obszar działalności (m.in. zajęła się też produkcją papieru fotograficznego) i sprzedając produkty również za granicą. 13.02.1895r. to jedna z najbardziej znaczących dat w historii kina, tego dnia otrzymali patent na swój wynalazek. Kinematograf (słowa „kinematograf” po raz pierwszy użył francuski wynalazca Léon Bouly) umożliwiał projekcję ruchomych obrazów w obecności wielu widzów. Urządzenie braci Lumiere było wzorowane na kinetoskopie skonstruowanym przez Thomasa Alvę Edisona. To właśnie podczas pierwszej publicznej prezentacji wynalazku amerykańskiego konstruktora, wpadli na pomysł jego ulepszenia. Jakość ruchomych obrazów wyświetlanych przez kinetoskop nie była wysoka. Ponadto mogły być one oglądane wyłącznie przez jedną osobę. W kinematografie zastosowano mechanizm znany m.in. z maszyny do szycia. Umożliwiał on płynne przesuwanie taśmy filmowej (z prędkością 16 klatek na sekundę), co zwiększało ostrość wyświetlanych obrazów. Należy dodać, że urządzenie skonstruowane przez francuskich wynalazców było o wiele lżejsze od maszyny Edisona. Ważyło zaledwie 4 kg przy 500-kilogramowym kinetoskopie.
W grudniu 1895 w paryskiej kawiarni Grand Café odbył się pierwszy komercyjny pokaz kinowy, zorganizowany przez braci Lumière. Oprócz „Wyjścia robotników z fabryki Lumière w Lyonie” wyświetlono jeszcze: „Śniadanie”, „Polewacza polanego” oraz „Wjazd pociągu na stację w La Ciotat”.

Źródło: https://youtu.be/YXD56XL4R80

Właściciel Grand Cafe nie wierzył, że pokaz, który pozwolił u siebie zorganizować, kogokolwiek zainteresuje. Fakt, że kasy nie było z tego za wiele tylko utwierdził go w tym przekonaniu. Ale kiedy następnego dnia ustawiła się kilkusetmetrowa kolejka do jego lokalu, zrozumiał, że ten wynalazek zawojuje światem. Bracia Lumière swój patent zaprezentowali jako ciekawostkę techniczną. Szybko okazało się jednak, jak niebywałe możliwości ma kinematograf.
Ale czym tak właściwie jest ten kinematograf? Jego nazwa wzięła się z greckiego – od słów: „kinematos”, czyli „ruch” i „graphein”, czyli pisać. Przed nim pojawił się kinetoskop, wynaleziony przez Thomasa Alvę Edisona. Jeszcze przed nim prototypy urządzeń rejestrujących stworzyli Ottomar Anschutz i Stanisław Jurkowski, będący Polakiem. Film przesuwało się z wykorzystaniem specjalnej korbki, czym różnił się od kinetoskopu, który był napędzany specjalnym silniczkiem elektrycznym. Tym sposobem, aby działało, potrzebne były wyłącznie baterie konieczne do zasilenia oświetlenia.
Dobrze, wracając.. mimo, iż dzisiaj wiemy jak bardzo kinematograf przyczynił się do rozwoju kultury i kina, na tamten moment Lumiere uważali go za chwilową rozrywkę i byli przekonani, że na dłuższą metę to nie wypali, bo będzie zwyczajnie nieopłacalne. Materiał, z jakiego początkowo wykonywano taśmę filmową, był łatwopalny, przez co nierzadko dochodziło do pożarów. W wyniku jednego z nich, który miał miejsce już po pierwszym pokazie filmowym, w 1896 roku (doszło do niego, gdyż przypadkiem pękła lampa eterowa) doszło do śmierci wielu osób; hehe ups. Pierwszy film w dziejach kinematografii, „Wyjście robotników z fabryki”, był po swojej premierze pokazywany jeszcze wiele razy. Do dzisiaj powstały w sumie trzy jego wersje i nawet eksperci nie są w stanie oszacować, która z nich była tą pierwotną. Dorobek braci był ogromny: do 1905 roku udało im się stworzyć ponad 1400 filmów, które nie trwały dłużej niż minuta; „Polewacz polany” to scena, którą uznaje się za pierwszy w historii filmowy gag.
Ogólnie rzecz biorąc to byli to spoko goście i osobiście podziwiam ich wynalazki. Uważam, że powinno mówić się o tym więcej, no bo jednak każdy z nas lubi chodzić do kina, a to właśnie dzięki nim możemy tam chodzić.