JFK był wyjątkowo barwną oraz niejednoznaczną postacią i taka sama jest historia jego śmierci. Zamach z 22 listopada 1963 roku jest jednym z najbardziej zagadkowych i owianych teoriami spiskowymi wydarzeń XX wieku. Kto, skąd i dlaczego strzelał? Odpowiedzi na te pytania oraz kilka moim zdaniem najciekawszych teorii spiskowych pragnę przybliżyć w tym artykule.

Niefortunna wizyta w Dallas

Historię zamachu warto zacząć opisywać od bez sprzecznych faktów oraz od wyjaśnienia co Kennedy robił w Dallas w Teksasie, mianowicie przygotowywał się on do mających się odbyć w przyszłym roku wyborów prezydenckich i początkowo nie lubiący swojej pracy John stwierdził, że jednak chętnie przedłuży swoje rządy o jeszcze jedną kadencję i wyruszył w trasę po kraju promując samego siebie i podobnie miało być w Dallas, jednak tam miało być trochę trudniej ze względu na to, że w Teksasie chętniej głosowano na republikanów, a Kennedy był demokratą a więc żeby się bardziej otworzyć dla ludzi John zrezygnował z kuloodpornej osłony na swoim samochodzie oraz z dwóch dodatkowych ochroniarzy, którzy mieli stać na stopniach samochodu, a gdy do tego doda się fakt, że trasa przejazdu Johna była podana już parę dni wcześniej to potencjalny zamachowiec miał robotę ułatwioną najbardziej jak się tylko dało i na nieszczęście Johna wykorzystał tę okazję. O 11:50 kolumna prezydencka ruszyła na miasto, John, gubernator Teksasu, ich żony oraz dwóch ochroniarzy (z czego jeden siedział za kółkiem Lincolna) nie mogli narzekać na warunki, ludzie wiwatowali i zdawało się, że ludzie prezydenta w Dallas uwielbiają co miała mu nawet powiedzieć żona gubernatora Nellie Connally i o ironio chwilę później samochód prezydenta przejeżdżał obok składnicy książek padły strzały, pierwsza kula trafiła Kennedy’ego w szyję oraz raniła gubernatora, John na wojnie nie takie rzeczy już widział więc na spokojnie stwierdził, że został trafiony i były to jego ostatnie słowa, bo chwilę później kolejna kula rozerwała mu czaszkę i od tamtej chwili w samochodzie było słychać tylko płacz żony Kennedy’ego, Jackie oraz paniczne wrzaski gubernatora. Samochód na chwilę zwolnił a potem na pełnej prędkości ruszył w stronę szpitala a ludzie biegali i panikowali choć nie wszyscy, pewna kobieta widoczna na niektórych nagraniach z zamachu będąca ubrana w sposób przypominający ubiór kobiet w Rosji (i dlatego nazwano ją “Babushka Lady”) stała niewzruszona, blisko drogi trzymając w ręku coś co przypominało kamerę i chwilę po zamachu spuściła głowę i wolnym krokiem oddaliła się z miejsca zdarzenia. Kto to był? Do dziś nie wiadomo, być może zwyczajna kobieta, która była w tak wielkim szoku, że nie mogła się ruszyć a być może ktoś znacznie ważniejszy… ale o tym później. Niestety John nie był jedyną osobą, która tego dnia przez zamachowca miała okazję poznać św. Piotra osobiście, drugą ofiarą, zamordowaną parę minut po zamachu był policjant, J.D. Tippit, policjant, który próbował zatrzymać zamachowca, ale niestety podzielił los prezydenta, oczywiście kilka minut później jego koledzy złapali zamachowca i chyba to dobra pora na przybliżenie jego sylwetki, bo zdaje się być aż zbyt idealna, mianowicie zamachowcem był 24 letni Lee Harvey Oswald, który służył przez pewien czas w piechocie morskiej, mieszkał w ZSRR, jego żona była rosjanką a jeśli chodzi o poglądy to był komunistą oraz fanem kubańskiej rewolucji. Rzecz jasna my to wiemy dzisiaj, wtedy trzeba było do nich dotrzeć, Oswald został na razie aresztowany oraz przesłuchany i tak się jakoś niefortunnie złożyło, że z tego przesłuchania nie zachowały się żadne dokumenty z wyjątkiem jakiś pojedynczych notatek, z których wynika tylko miejsce z którego Oswald strzelał, może, dlatego że Oswald w trakcie przesłuchania miał twierdzić, że to nie on zabił prezydenta, twierdził, że faktycznie strzelał z okna, ale nie żeby zabić prezydenta tylko, aby ukazać, że prezydent ma niewystarczającą ochronę a w tym samym czasie gdzieś obok miał być inny zamachowiec, który już Kennedy’ego zabić chciał i to mu się udało a Oswald był niewinny, wierząc jego wersji trzeba przyznać, że miał turbo pecha, ale jednak większość osób w tym i policja nie uwierzyła Lee. Dwa dni po zamachu tj. 24 listopada 1963 roku gdy Oswald miał być transportowany do innego aresztu podszedł do niego facet, który wypalił mu ze swojego Colta Cobry prosto w brzuch, Oswald co raczej dość oczywiste nie przeżył a zamachowca momentalnie złapano, był to Jack Ruby, mieszkający w Dallas gangster, który zabójstwo Oswalda miał tłumaczyć tym, że chciał pokazać światu, że Żydzi są odważni, że chciał aby Dallas jakoś się państwu “zrehabilitowało” oraz, że chciał oszczędzić Jackie zeznawania w procesie zabójcy swojego męża.

Teoria o mafii

Pora przejść do najciekawszych teorii związanych z zamachem i pierwszą z nich jest teoria jakoby Ruby nie zabił Oswalda przez prywatne pobudki a zostało mu to zlecone przez mafię, tak samo jak zabójstwo Kennedy’ego, który to z mafią zaciekle walczył. W przypadku tej teorii koniecznie trzeba jeszcze wspomnieć o dwóch osobach, które się wyróżniały w momencie zamachu, byli to dwaj mężczyźni, których nazwano kolejno “Umbrella Man” (ze względu na otworzenie parasola w słoneczny dzień), oraz “Dark Man” (ze względu na ciemny kolor skóry). Ten pierwszy otworzył parasol chwilę przed tym jak padł strzał i wg. tej teorii “Umbrella Man” miał dać znak Oswaldowi do strzału, “Dark Man” miał w razie czego poprawić a “Babushka Lady” miała całe to zajście nagrać i cała ta czwórka miała działać na zlecenie mafii, jednak Oswald został złapany i w obawie o to, że zacznie sypać wynajęto również Ruby’ego, który najpewniej zgodził się na wykonanie egzekucji na Oswaldzie ze względu na to, że i tak miał gdzieś to co się z nim stanie, bo był śmiertelnie chory i umarł w więzieniu.

Komisja Warrena

Aby ukrócić tego typu teorie jak ta o mafii kolejny prezydent powołał specjalną komisję, która miała raz na zawsze wyjaśnić co się wydarzyło w Dallas, komisja swoją pracę zakończyła publikując raport w 1964 roku i można w nim przeczytać, że na 100% nie było żadnego spisku, zamachowiec był jeden, był to Oswald, który oddał trzy strzały z czego raz nie trafił a zrobił to, bo chciał się zapisać na kartach historii a do tego był szalonym komunistą. Obywatele jak można się łatwo domyślić nie uwierzyli postanowieniom komisji i zaczęli tworzyć kolejne teorie więc rząd w 1967 powołał kolejną komisję i z jej postanowień wynika, że bardzo prawdopodobne jest to, że strzelców było dwóch, nie wiadomo kto to był, jednak wiadomo skąd mógł strzelać, z trawiastego pagórka po prawej stronie przejazdu prezydenta. Skąd to wiadomo? Ano stąd, że dziura w głowie Kennedy’ego była z tyłu większa niż z przodu, a że dziura wylotowa jest zawsze większa od tej wlotowej, bo pocisk przelatujący przez głowę jest jak Armia Czerwona idąca przez Polskę, wchodzi sam a wychodzi z różnymi “dobrami” tylko w tym przypadku nie były to zegarki a wnętrzności głowy Kennedy’ego. Oczywiście opublikowanie tego raportu spowodowało powstawanie kolejnych teorii.

Lyndon B. Johnson

Kim był ten facet? Wiceprezydentem Stanów Zjednoczonych, który obawiał się, że Kennedy po wygraniu wyborów nie będzie chciał z nim przedłużyć umowy o pracę ze względu na to, że średnio za sobą przepadali i to on miał zlecić zabójstwo Johna. Dowodem mającym potwierdzać prawdziwość tej teorii mają być słowa samego Johnsona, który dzień przed zamachem miał do swojej sekretarki i zarazem kochanki powiedzieć cytuję “Jutro ten sk*****l przestanie mnie wk***iać to nie groźba, to obietnica” jednak ta teoria jest uznawana za raczej średnio prawdopodobną gdyż sekretarka wypaliła z tą rewelacją dopiero parę lat po zamachu.

Teorie o komunistach i zdradzonych Kubańczykach

Wg. tej teorii Kennedy’ego mieli zabić komuniści z ZSRR, albo z Kuby. Ci z Kuby mieli nazwijmy to “większe podstawy” aby chcieć odstrzelić Kennedy’ego, bo na początku jego kadencji w 1961 roku miała miejsce tzw. “Akcja w Zatoce Świń”, której celem było obalenie rządów Fidela Castro przez kubańskich rewolucjonistów z amerykańskim wsparciem. Inwazja jednak się nie powiodła i przez to było o włos od wywołania wojny atomowej poprzez bliskie stosunki Kuby z ZSRR (stąd sowieci w tej teorii), rewolucjoniści zostali przez Amerykanów zdradzeni i nie otrzymali żadnej pomocy a na dodatek Ci się ich wyparli więc mieli prawo czuć się zdradzeni i chcieć zemścić się na prezydencie.

Teoria o amerykańskich służbach

Istnieje także dość popularna teoria, że Kennedy’emu został wbity swoisty nóż w plecy przez amerykańskie służby, po wspomnianej wcześniej “Akcji w Zatoce Świń” Kennedy wywalił na zbity pysk dyrektora i wicedyrektora CIA, a wściekły, rozżalony człowiek z wpływami nie zwiastuje niczego dobrego a dwóch takich to już w ogóle tragedia do której według tej teorii miało dojść, bo to Ci panowie mieli zlecić zabójstwo na Johna. Poza CIA równie mocno mogli chcieć Johna utłuc właściciele amerykańskich koncernów wojskowych, bo Kennedy podobno chciał zakończyć zimną wojnę, cały ten wyścig zbrojeń a koniec wyścigu zbrojeń oznaczał dla koncernów gigantyczne straty, na które nie mogli sobie pozwolić. Kolejną teorią tego typu jest ta, że Kennedy’ego odstrzelono, bo zaczął za mocno interesować się lotami szpiegowskimi nad ZSRR, bo JFK oczywiście wiedział, że takowe mają miejsce, ale jak dowiedział się ile ich jest to chciał z nimi delikatnie mówiąc przystopować.

Krótkie, ale równie ciekawe teorie

Na koniec krótkie, mało wiarygodne, ale równie ciekawe co poprzednie teorie. Pierwszą z nich jest przedstawiona w książce z 1992 r. pt. “Mortal Error: The Shot That Killed JFK” autorstwa Bonara Menningera. Autor w swojej książce stwierdza, że zamachowców było dwóch, z czego jeden przypadkowy, mianowicie jednym z zamachowców miał być Oswald, który to miał oddać strzały a zaraz po nich to samo miał zrobić George Hickey, agent służb specjalnych jadący w samochodzie zaraz za Kennedy’m i wg. tej teorii miał on oddać te strzały przez przypadek i to tak niefortunnie, że miały one zabić prezydenta. Kolejną teorią jest ta, że za śmierć 35 prezydenta USA miał być Ku Klux Klan, bo Kennedy chciał zniesienia segregacji rasowej. I na koniec ostatnia, chyba najbardziej nieprawdopodobna żeby nie powiedzieć głupia teoria mówiąca o tym, że za śmierć Kennedy’ego odpowiada UFO. Miało to wyglądać tak, że po strzałach Oswalda miał paść śmiertelny strzał oddany przez kierowcę prezydenckiego samochodu, który to w momencie jak samochód na chwilę zwolnił miał odwrócić się i wypalić do Kennedy’ego z supernowoczesnej broni, którą miało mu wcześniej w Roswell dostarczyć UFO…

Podsumowując

Co do zamachu z 22 listopada 1963 roku możemy być tylko pewni, że zginęli tego dnia John Fitzgerald Kennedy oraz J.D. Tippit, do których strzelał Lee Harvey Oswald zamordowany przez Jacka Ruby’ego. Kto zlecił to zabójstwo? Czy w ogóle zostało ono zlecone? Ilu było strzelców? I co z trzema tajemniczymi postaciami? Która wersja zdarzeń jest prawdziwa? Na 100% pewni być nie możemy, każdy oczywiście może wierzyć w co zechce czy jest to oficjalna wersja, czy któraś z teorii, ale odpowiedzi na te pytania nie poznamy co najmniej do 2039 roku, w którym to rzekomo mają być odtajnione dokumenty związane z tym zamachem, jeśli komuś chce się czekać to droga wolna i polecam w tym czasie poczytać inne nasze artykuły jak np. ten o zamachu na Jana Pawła II.